Autor Wiadomość
Mariusz
PostWysłany: Pią 18:51, 24 Lut 2006    Temat postu:

No cóż. Wbrew pozorom, to Stany Zjednoczone to kraj ludzi nawet bardzo pruderyjnych(wbrew temu, co pokazują nam filmy) i przestrzegających poprawności politycznej ponad miarę...
Swoją droga to trochę dziwne: tylu ludzi nadaje na USA, ale jednocześnie wielu z nich chce tam ży, mieć tamtejsze obywatelstwo, etc...
Ironia losu...
MisieK
PostWysłany: Nie 11:54, 19 Lut 2006    Temat postu:

Nie będę Ci tego streszczał na forum, ręka by mi odpadła Razz Smile Wejdź sobie na necie poszukaj, powinno pisać. W każdym bądź razie film zakazany podobno w USA Smile
Mariusz
PostWysłany: Sob 20:08, 18 Lut 2006    Temat postu:

A o czymże jest ta "Piła"?
MisieK
PostWysłany: Sob 19:43, 18 Lut 2006    Temat postu:

Acha Smile Ja miałem kopnięcie "myśleniowe" po obejrzeniu "Piły" ostatnio po filmie...
Mariusz
PostWysłany: Sob 19:17, 18 Lut 2006    Temat postu:

Ależ mi broń Boże nie chodzi o to, żeby się uduchawiać i zagłębiać w przemyśleniach w określonych porach, bo to jest sensowne tak jak rozgryzanie cegły. I wtedy zamiast skupić się na przemyśleniach, to zazwyczaj miotamy się wewnątrz własnego umysłu jak zając na grzędzie marihuany Razz
Najlepiej to jest rozmyślać (przynajmniej w mojej opinii), gdy się ma do tego melodię.
A gdy jest to jeszcze w czasie wolnym, to jeszcze lepiej Razz
A poza tym, to wcale nie chodzi mi o jakieś systematyczne przygotowania, jakieś nieustanne ćwiczenia umysłu wepchane w odpowiednie ramy czasowo- okolicznościowe, tylko chciałem zaznaczyć, że często właśnie po lekturze jakiego ciekawego dzieła literackiego (lub obejrzeniu jakiegoś filmu, albo jeszcze jakimś innym przeżyciu/ doznaniu, etc.) zazwyczaj następuje ta "chwila na przemyślenia", bo gdy natrafimy na coś interesującego/intrygującego/itp., to zwykle umysł sam zaczyna kierować myśli na tory określonego tematu.
Dziękuję za uwagę.
MisieK
PostWysłany: Sob 18:39, 18 Lut 2006    Temat postu:

Ja tam myśle, żeby uduchawiać się spontanicznie Smile Bez żadnych "przygotowań". Wychwycić chwilę na przemyslenia.
Mariusz
PostWysłany: Sob 14:17, 18 Lut 2006    Temat postu:

"no nie wiem... Embarassed " Razz
Dobra, całkiem fajną metodą uduchowiania się jest spacerek na łonie natury po lekturze jakiegoś dzieła filozoficznego, np "365 dni z Tao"
Yennefer
PostWysłany: Sob 14:12, 18 Lut 2006    Temat postu:

heh... właśnie widzę jak się chce pisać... Wink co ten temat rozwoju duchowego tak umilkł? a może założymy temat o cofaniu się w rozwoju? Laughing
Mariusz
PostWysłany: Nie 21:29, 12 Lut 2006    Temat postu:

nie ma czego gratulować. raczej pozazdrościć. komu się chce teraz mądrze pisać? Razz
dla mnie życie jest agonią duszy rozłożoną na kilka(-naście/-dziesiąt) lat...
Yennefer
PostWysłany: Nie 20:49, 12 Lut 2006    Temat postu:

Po naszym ślubowaniu 8 grudnia było na świetlicy spotkanie z panem Józefem Brodą. I on powiedział, że taka szansa jest w życiu tylko jedna i nie można jej zmarnować. Mówił wiele pięknych rzeczy, również przypominał że oczy są zwierciadłem duszy. Tak się złożyło, że powiedział to podchodząc do naszego pierwszego rzędu i patrząc przez cały czas w moje oczy. I nie wyobrażacie sobie jakie to było inspirujące... bo chciałabym żeby w moich oczach można było wyczytać taką radość życia, miłość do świata, dobro i moc jak w oczach tego starszego człowieka... a teraz cytuję Elę: "Bo w życiu chodzi o to żeby żyć" tak kochani... żyć... Bohater książki Paulo Coelho "Zahir" chciał żeby na jego nagrobku wyryto napis "Umarł żywy" Może to dziwnie brzmi ale nie każdy kto umiera był żywy... bo żyć to coś więcej niż istnieć. heh....jesli ktoś dotarł do końca tego posta to gratuluję dobry człowieku Very Happy
Mariusz
PostWysłany: Nie 22:34, 05 Lut 2006    Temat postu:

zbyt krótkie? mi się wydaje już teraz zbyt smutne(poprawka: od jakich 3-4 lat)i zbyt długie...
ale Ty i Mateusz cieszcie się z tego, zę jesteście razem...
dostaliście najwspanialszy prezent, jaki może nam ofiarować życie...
życzę Wam szczęścia.
Koza :-)
PostWysłany: Nie 22:28, 05 Lut 2006    Temat postu:

Mariusz uśmiechnij się wreszcie, życie jest zbyt krótkie, zeby się smucić.
Mariusz
PostWysłany: Nie 21:27, 05 Lut 2006    Temat postu:

ale CO mam zrobić? i PO CO?
Pompejusz
PostWysłany: Nie 20:44, 05 Lut 2006    Temat postu:

Ajjj maniek dalej siedz i nic nie rob, moze Ci poleci kaszka manna z nieba........
MisieK
PostWysłany: Nie 20:29, 05 Lut 2006    Temat postu:

Tutaj nakazuje raczej wolną interpretacje Smile

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group